Przepraszam, że krótkie jednak wszystkie opowiadania pisze na telefonie.
Ułożyłem się wygodnie plecami do dziewczyny, powieki ciężko opadały na moje oczy będąc już bliski snu. Jednak dotyk zimnej dłoni dziewczyny i lekkie drganie materaca trochę mnie rozbudziło. Odwróciłem się na drugi bok aby być przodem do Kici.
-Zimno ci ?
Dziewczyna skinęła głową szczękając przy tym zębami, przewróciłem oczyma i spojrzałem się po śpiących już znajomych. Przysunąłem się do niej i delikatnie ją objąłem po czym przysunąłem do siebie. Kicia niepewnie wtuliła się we mnie, przytuliłem ją mocno do siebie.
-Levi, chyba procenty...
-To nie przez nie.
Przerwałem jej po czym westchnąłem, Kicia nic nie powiedziała jedynie mocniej się wtuliła. Odetchnęłem z ulgą kiedy Kicia przestała się trząść i wreszcie zasnęła. Także starałem się zasnąć jednak chrapania znajomych strasznie mi przeszkadzały. Westchnąłem cicho, z nudów jedną dłonią zacząłem bawić się pasmem włosów dziewczyny.
~*~
-Levi my już idziemy.
Wyszeptał jeden z chłopaków i po cichu opuścili pokój szepcząc niewyraźnie między sobą. Spojrzałem się za okno, robiło się widno. Popatrzyłem się na wciąż śpuącą Kicię, dalej ją obejmowałem i przytulałem do siebie. Przyglądałem jej się chwilę, była naprawdę słodka w tej chwili.
-Levi.
Wzdrygnąłem się słysząc głos dziewczyny, lekko się podniosła i spojrzała się na mnie zaspanym wzrokiem. Posłałem jej pytające spojrzenie jednak ona lekko speszona położyła głowę na moim torsie.
-Boli mnie głowa.
-Nie jesteś z tym sam.
Spojrzałem się na nią z uniesioną brwią, lekko nachyliłem się nad nią i wargami musnąłem delikatnie jej czoło.
(Kicia ? Taki lekki podryw)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz