- Potańczyć. Czyli taka cieszynka z ciebie?
- Cieszynka, czyli co? - zaśmiała się.
- Osoba, która pomimo całego zepsutego swą zgnilizną świata potrafi się cieszyć i tańczyć.
- To tak, jestem cieszynką - spojrzała na salę, a później na mnie.
- Potrafisz tańczyć?
- Nie - odparłem.
- Kłamiesz?
- Tak - kiwnąłem głową.
(Olivia?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz