Złapał mnie za rękę i spytał o następny taniec. A jednak wybrał mnie, a
jego uśmiech rozbroiłby nawet bombę atomową, w tym momencie utwierdził
mnie w uczuciach, którymi go pokryjomu darzylam. Do samego końca byłam
przekonana, że pozwoli mi odejść. A teraz tańczyliśmy na samym środku
parkietu, a on wpatrywał się intensywnie w moje oczy, które równie mocno
wpatrywały się w jego. Co go skłoniło żeby zadawać się z osobą, która
na całym świecie uchodzi za wredną s*kę, która nie czuje absolutnie nic.
Robin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz