Zabolało mnie to, że Schulyer nie chciała ze mną zatańczyć. Nie
wiedziałem o co może jej chodzić, ale po chwili mnie oświeciło. Na pewno
chodzi jej o tą sprawę z dzisiaj.
- Jesteś zła jak zgaduje?
Usiadłem obok niej na krześle.
- Nie twoja sprawa.
Odpowiedziała sucho. Ja na ta odpowiedź tylko spuściłem tylko cicho głowę.
( Schulyer? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz