Upadłam tak nisko, że ludzie zaczęli proponować mi jedzenie. Byłam
zażenowana sobą i swoją sytuacją, ale za cholerę facet nie chciał
odpuścić. Nie wiedziałam nawet co myśleć o tej propozycji, bardzo miło z
jego strony, jednak no:
-Dzięki, za propozycję, ale... - nawet nie skończyłam jednego zdania
-Nalegam - uśmiechną się
Mój organizm toczył wojnę, godność nie pozwalała, a jednak żołądek wyraźne domagał się jedzenia. Cóż począć? Żołądek wygrał.
-Ehhh, zgoda - odparłam z nerwowym uśmiechem
-Gdzie chciałbyś się wybrać? - jego pytający wzrok spoczął na moich oczach
Nie znałam żadnej knajpy czy restauracji, nigdy nie było nas stać na takie coś, więc po prostu się tym nie interesowałam.
-Ty stawiasz ty decydujesz - zaśmiałam się lekko
Chłopak jakby wymieniał sobie w głowie restauracje. Jednak nim zdążył
cokolwiek powiedzieć nastąpiło zerwanie chmury i w mgnieniu oka staliśmy
się cali mokrzy.
Nie wiele myśląc udaliśmy się biegiem to pierwszego z brzegu baru.
-No może nie jest to porządna restauracja - rozejrzał się po wnętrzu.
Drewniana podłoga, deski skrzypiały pod naciskiem butów, ściany pokryte
były jakąś tapetą ze złocistymi wzorkami. na środku był jeden barek
wokół którego były poustawiane stoliki.
-Zapewniam cię, że wystarczy - ruszyłam do wolnego stolika. Mężczyzna
ruszył zaraz za mną i dosiadł się na przeciwko. Dostaliśmy karty z
ofertą. Upatrzyłam sobie smażonego łososia z ziemniakami i surówką, a na
deser placki z syropem klonowym.
Jedzenie dostałam dość szybko, jednak nieznajomy nie zamówił nic wbrew temu co mówił na początku.
Pożerałam wszystko z ogromnym smakiem, miło było wrzucić coś porządnego
do żołądka. W zasadzie nie zważałam zbytnio na smak potrawy, dopiero
kiedy dostałam naleśniki, mmmm.
Wylałam na nie całą górę syropu po czym pożarłam je w zastraszająco szybkim tempie.
-Smakowało? - uśmiechną się
Pokiwałam twierdząco głową wycierając usta serwetką.
-No to na mnie chyba już pora - odparłam lekko speszona wstając od stołu - Dzięki za obiad kiedyś się odwdzięczę
<Chris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz