Chciałem już coś odpowiedzieć, ale w odpowiedniej chwili ugryzłem się w język.
- A co nie mogę? Zabronisz mi w jakiś sposób?
Schulyer coś powiedziała pod nosem i usiadła na przeciwko mnie na krześle. Spojrzałem jej w oczy. Nie mogłem z nich wyczytać żadnego uczucia. Jedyne co w nich dostrzegałem to maskę, którą zakładała na twarz ślicznej, niewinnej dziewczyny... Nie cierpię kiedy tak robi. Staje się wtedy zupełnie inna...
( Schulyer? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz