-Nie, nie, nie.- powiedziałam.- ja jestem tu na przyczepkę, czyli, że to
ty będziesz spał w swojej własnej sypialni a ja na tej kanapie.-
powiedziałam.
-No tak, ale ty jesteś tu gościem, więc to ty powinnaś spać w mojej sypialni a ja na kanapie.
-Właśnie, że nie! Jak nie pójdziesz spać do swojej sypialni to ja będę sobie spała tu na tym o to ślicznym dywanie.- powiedziałam, wiedziałam, że skłoni to go do tego aby spał u siebie na łóżku.
-No dobra! Wygrałaś.- poszłam się umyć. Założyłam piżamę i wyszłam z łazienki.
-No tak, ale ty jesteś tu gościem, więc to ty powinnaś spać w mojej sypialni a ja na kanapie.
-Właśnie, że nie! Jak nie pójdziesz spać do swojej sypialni to ja będę sobie spała tu na tym o to ślicznym dywanie.- powiedziałam, wiedziałam, że skłoni to go do tego aby spał u siebie na łóżku.
-No dobra! Wygrałaś.- poszłam się umyć. Założyłam piżamę i wyszłam z łazienki.
-Twoja kolej.- powiedziałam i poszłam do salonu.
(Gabriel?)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz