środa, 15 lipca 2015

Od Martina c.d: Gavriil'a

Odruchowo spoglądam na moje nogi.
- A dziękuję, dziękuję. - mówię powoli.
Mlecznowłosy rozgląda się.
- Gdzie jesteśmy? - pyta. - i gdzie moja herbata?
- Na ulicy - przewracam oczami. - jesteś na tyle pijany, że się wywaliłeś. Do cholery, jaka herbata?
Uśmiecha się głupio. Wygląda co najmniej - dziwnie. Przerażająco.


< Gavriil? Do cholery, wena uciekła >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz