- Uch... to szkoda...- przeciągnąłem się- czyli pracujesz tu...
- Jako barman.
- Uuu... dostanę zniżkę jak ładnie zatańczę?
- Może...- odwrócił wzrok.
- Ile masz lat?
- Coś koło 23?
- Ach... starszy jesteś...- wyszczerzyłem się- ja chyba 20... możliwe, że mnie w szpitalu podmienili.- zachichotałem głupkowato. Joshua? Trudne imię, spojrzał na mnie kątem oka i uśmiechnął się, co było super urocze. Przejechałem dłonią po jego wygolonym boku, a potem wplotłem palce w jego rozmierzwioną fryzurę- mam jakieś szanse?
- Co?
- Na poderwanie cię? Czy może jesteś hetero i nic z tego nie wyjdzie?- napiłem się trochę piwa i także oblizałem wargi.
- A czemuż takie pytania?
- Bo mi się podobasz...- spojrzałem mu w oczy i poruszyłem brwiami.
Josh?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz